sobota, 23 września 2023

88. Zakupowe podsumowanie wakacji & Rewolucje w kolekcji

 Bonjour, kochani<3

Wakacje mijają 100x za szybko D': Czytacie tą notkę zapewne już w roku szkolnym, ale ja piszę ją ciesząc się jeszcze ostatnimi chwilami wakacji. Nie mam pojęcia, jak będzie z moją aktywnością w roku szkolnym... Wszystko zależy też od mojej motywacji - odzewu pod postami. LPS są wspaniałą odskocznią od rzeczywistości i mam nadzieję, że znajdę czas dla nich i dla bloga<3

Jak przeczytaliście w tytule w mojej kolekcji zaszły pewne zmiany... Czy na plus? Myślę, że tak. Ale zacznijmy od początku.

W marcu bieżącego roku kupiłam duży zestaw figurek - 57 sztuk. I co się okazało? Że nasi obywatele śmierdzą papierosami. I to konkretnie. Na początku liczyłam na to, że ten "zapach" wywietrzeje, ale nic z tego - co gorsze, figurki zaczęły zaśmierdywać mi także resztę kolekcji... Jest to jeden z powodów, dla których zmieniłam moją organizację LPS.

W końcu, po konsultacji z Torineko, zdecydowałam się sprzedać tych śmierdzieli. "Na szczęście" tylko jedna figurka z mojej kolekcji ucierpiała na tyle, żeby ją także sellnąć. Co do reszty - znalazło się kilka figurek, które mają lekkie akcenty tego "zapachu", ale w większości są zamknięte w woreczkach strunowych, więc nie powinny nikogo zarazić. 

I w związku z tym, kochani, mam dla Was radę - zawsze pytajcie, czy figurka ma na sobie jakiś zapach. Dla dobra swojego i swojej kolekcji.

Wracając - sprzedałam już większą część figurek i śmiało mogę powiedzieć, że już na tym zarobiłam. Oczywiście wszystkich kupujących uprzedziłam o tej wadzie, czasami nawet pytałam dwukrotnie.

I co teraz?

Mam 580 figurek,  jest to liczba wszystkich petszopków, których nie sprzedałam i sprzedawać nie będę) . Muszę się do tego przyzwyczaić :') 

Czy żałuję tej zmiany? Nie. Nareszcie nie brzydzę się własnej kolekcji, wow xD

Cały czas marzy mi się półka z podestami, taka, jaką ma Galaxis, ale teraz do przeszkód finansowych i do tego, że nie mam miejsca w pokoju dołączyła obawa, że jakaś figurka będzie mieć na sobie lekki "zapach" papierosów, ja tego nie zauważę, i ona zaśmierdzi mi półeczkę (": Oczywiście martwię się na zapas, jestem bardzo wyczulona na ten smród.

Zdecydowałam się połączyć podsumowanie lipca i sierpnia, bo w sumie tak będzie łatwiej, szybciej i przyjemniej. W związku z tym proszę Was, żebyście wybrali swojego faworyta z każdej kategorii<3 Np. "W kategorii lipcowej głosuję na tego i tego, a w sierpniowej na tego i tego" - można oddać po kilka głosów<3

Z góry przepraszam za podłą jakość niektórych zdjęć (': 

I ziuum!

Wracam tu prawie miesiąc po rozpoczęciu tego posta, żeby nareszcie go dokończyć 🍄❤️

Przepraszam za tak długą przerwę na blogu :(( 

Także co, lecimy z tym! :3

LIPIEC 

Paczka 1 - Vinted

To było kupowane tak dawno, że aż o tym zapomniałam ;-;

Dwie shorcie, wymarzona bigielka i jakiś random będący w zestawie (xD)


Zarówno Verka, jak i jej koleżanka Carola w moim mieście są Niemkami. Powoli uczą się polskiego. Verka interesuje się psami. Niestety ze względu na małe mieszkanie nie może mieć żadnego, więc pomaga Ashley w opiece nad jej sunią. 
Update od Diario z przyszłości - adoptowała sobie brązową suczkę 😌🍄✨❤️
I widzimy tutaj plus w dodawaniu podsumowań dwa miesiące później - zdążyłam już wymyślić coś odnośnie naszych obywateli.
Strona kolekcjonerska - ma uszczerbione uszko. Było ono widoczne w ogłoszeniu, ale nie zwróciłam na nie uwagi :') 


Carola ma kota.
Tak, kot ma kota, a co? xD
Czarną słodką kicię :3 
Ostatnio wprowadziłam u moich figurek zwierzaki domowe<3 Powstało też stowarzyszenie na rzecz bezdomnych zwierzaków, ale o tym będzie więcej w nowinkach z Petkowa, także więcej nie zdradzam xD
Carola jest najlepszą przyjaciółką Verki.
Strona kolekcjonerska - ma coś nie tak z mechanizmem, ale ogólnie jest w całkiem zacnym stanie.


I nasz zapowiedziany random. Bernardyn o imieniu Bernard, ogromna kreatywność. Jest ojcem Cleo, naszej bigielki. Oni również pochodzą z Niemiec (w moim Petkowym świecie, ta paczka jest normalnie z Polski), albo z innego kraju, kto ich tam wie.
Iii collector's side, był w zestawie z moim petkowym marzeniem i w ten sposób dołączył do mojej malutkiej kolekcji.


I łapcie naszą gwiazdę <3
Wisiała na mojej wishliście od dłuższego czasu, nareszcie mogę spać spokojnie Nieprawda, dajcie mi save  <3
Jest exclusivem targetu :>
W moim Petkowie trzyma się z Sunsan <3

Paczka 2 - Vinted - CZECHY
Mój pierwszy zakup z czeskiego Vinted! <3
Ale szczerze mnie to boli, że gdybym poczekała, mogłabym kupić tą figurkę taniej, i to w lepszym stanie (':

I mamy Nikolkę! <3 

 
A tu nasza bohaterka wykurowana benzacne. Z tego co pamiętam wystarczyły trzy dni. Polecam<3 
Do odnowionego petka dochodzi jeszcze duma z naprawienia go samemu<3
Nicolka była już ze mną nad morzem <3 Jest moim spełnionym marzonkiem. 

Paczka 3 - Vinted
Kojarzycie GhostixLPS?
Jest to moje kolejne zamówienie u tego sprzedawcy<3 (No, i jeszcze dwa w drodze. Znaczy co?)


NINTENDZIAK!!! <33
Kocham petshopy z nintendo (są prześliczne 🍄) , chociaż osobiście mam tylko dwa, i oba z tej paczki. Za Wendy i jej koleżankę z zestawu zapłaciłam 65 zł. Obawiam się, że mogłam przepłacić, bo kupowanie u Ghostixa ma jedną wadę - zawyżone ceny (właśnie jedzie do mnie #336 od niego w stanie ideolo za 80 zł, także nie jest to reguła)
Zdjęcia tej paczki uchylają rąbka tajemnicy - posiadłość Puszka, a raczej jej malutka część ;>


I druga nitendziara. Jest to chyba najśliczniejsza LPS-owa biedra <33 
Moja kolekcja powoli zaczyna się stawać ekskluzywna i unikatowa, cieszy mnie to bardzo <3 


KOCHAM. 
Ta figurka bardzo kojarzy mi się z Julisiak LPS (LPS Garden) <3
Kupiłam tą figurkę za 40 zł, nie jest źle, ale dobrze też nie jest xD 


Skoro to paczka od Ghostixa, to wiadomo - mamy gratisik. Uwielbiam dostawać gratisowe figureczki<33

-----------------------------

Podsumowanie

Zdobyte w lipcu figuki: 9. No dobra
Ważniejsze osiągnięcia w lipcu: pierwszy zakup z czeskiego Vinted, dwa pierwsze Nintendziaki

------------------------------

Petek miesiąca

W komentarzach możecie zagłosować, który petshop z tego posta najbardziej Wam się spodobał. Petek, który będzie miał najwięcej głosów, wygrywa! Wyniki będą przed następnym  podsumowaniem w zakładce Petki Miesiąca. Jeśli między kilkoma figurkami będzie remis, decydujący głos będzie miała moja siostra.

-----------------------

SIERPIEŃ
I lecimy z następnym miesiącem<3
Paczka 1 - Facebook / Vinted

Te figurki kupiłam sobie za pierwszą "wypłatę" z Vinted <3 

Myślę, że kupiłam ten zestaw głównie ze względu na owczarka. I być może to dziwne, kupuję zestaw POP + niePOP dla nie-popa, ale colliego też chętnie powitałam w kolekcji<3 Zestaw ten kosztował 55 zł, mega spoko.


Mamy collisia<3 
W sumie nie mam o nim za dużo do powiedzenia. Aha, jest kuzynem Spike'a, ale nie zamierza utrzymywać z nim kontaktu z pewnego względu - Spike zsunął się na przestępczą drogę (O tym w nowinkach z Petkowa, spokojnie) i wszyscy go unikają. W związku z tym nasi kuzyni zdecydowali się rozdzielić, aby owa niechęć nie przeniosła się także na Matthewa.


Ta figurka to poezja <3
Od zawsze myślałam, że to jakiś unikat. A tu SUPRAJS! Florence nie jest żadnym unikatem, to zwykły, szary petek. Jej imię nie wzięło się od serii kosmetyków, jest to normalne imię angielskie :3
Nie mogę się doczekać zimowych sesji z Florence <33

Paczka 2 - Facebook / Vinted 

Trochę ślicznych figureczek<3 Za cały zestaw zaproponowałam 40 zł i za tyle go kupiłam :]


Śliczne<3 


Przyjaciółka mojej Ashley<3 Mieszkała przez jakiś czas w USA, ale teraz przeprowadziła się do Petkowa Południowego. 


Jest całkiem słodkim kociaczkiem, ma swój oryginalny kapturek<3 Jeszcze nie zdecydowałam, czyim będzie dzieckiem, więc chwilowo w moim Petkowie jeszcze nie istnieje (xd?)

I teraz moje wymarzone figurki z G3!<3



Imię Goplany wzięło się od marki czekolady<3 
Oba te petszopki były moimi dużymi marzeniami i cieszę się, że udało mi się kupić je od jednego sprzedawcy.  Kocham ich vibe i kolorki<3 G3 jest ogólnie kojarzone z nienaturalnymi, krzykliwymi kolorami, a ta słodka parka jest akurat wyjątkiem.

Paczka 3 - Vinted
Odkąd pamiętam marzyłam o jakimś czarnym shorthairze. Na początku o tzw Angelinie (Chyba tylko ja tak ją nazywam 🙃) - #994, ale nie podobały mi się jej białe cienie nad oczami, tym bardziej, kiedy figurka była w słabszym stanie, a one zdarte. Więc kiedy poznałam LPS #336, była to miłość od pierwszego wejrzenia ❤️ 
Jest on z jakiegoś powodu dość rzadko spotykany u nas, niby nie był limitowany, ale mam wrażenie, że ogłoszeń z nim jest jak na lekarstwo. Albo mało kto go ma, albo ludzie, którzy go posiadają, kochają go za bardzo, żeby go sprzedać ❤️ 
W każdym razie, nie mogłam go nigdzie znaleźć. A to zdarty, a to w cenie 100+. Już rozglądałam się za nim na eBayu i uwierzcie mi, byłabym zdolna do sprowadzenia go nawet po nieludzkiej cenie 🙃 byłam zdesperowana, potrzebowałam go 😫
I wtedy pojawił się Ghostix ze swoim ogłoszeniem - stan idealny, 80 zł. Nie było innego wyjścia, figurka wylądowała u mnie ❤️ Miałam lekkie wątpliwości odnośnie jego oryginalności ze względu na lewitujacą girę, ale zostały one rozwiane przez innych kolekcjonerów. 
I kwestia imienia - dla mnie jest to Spike. Ja po prostu nie wyobrażam sobie, żeby ta figurka nazywała się inaczej. To trochę tak, jakbym kupiła Savannah (#675) i  po prostu nie mogła dać jej innego imienia. 
I tu pojawił się problem, a mianowicie collie #67, który nosił u mnie to imię. Więc rozwiązałam ten problem zmieniając imię colliego na Adrien, pasowało mi to do jego historii w moim Petkowie.
A nasz gentleman został Spike'm.


Skromnie uważam, że to zdjęcie (a raczej edycja) wyszło mi wyjątkowo dobrze ^^  Widzicie ten przecudowny stan? 😍🍄
Dziś dodawałam do kolekcji na blogu dwa inne petki i również zrobiłam im takie fancy zdjęcia ^^ I normalnie can't wait, żeby przedstawić Wam te figurki, ich pokręconą historię oraz okoliczności robienia zdjęć ❤️ Dotarły jednak dopiero we wrześniu, więc będą już w następnym podsumowaniu 🌿✨
Mam teraz pomysł, żeby zmienić chociaż części figurek zdjęcia w kolekcji na takie fancy. Ma ktoś młotek, żeby wybić mi to z głowy? xD

----------------------------

Podsumowanie

Zdobyte w sierpniu figuki: 8 
Ważniejsze osiągnięcia w sierpniu: Mój Spajkuś ❤️❤️❤️

------------------------------

Petek miesiąca

W komentarzach możecie zagłosować, który petshop z tego posta najbardziej Wam się spodobał. Petek, który będzie miał najwięcej głosów, wygrywa! Wyniki będą przed następnym podsumowaniem w zakładce Petki Miesiąca. Jeśli między kilkoma figurkami będzie remis, decydujący głos będzie miała moja siostra.

-----------------------

I to na tyle z podsumowania ❤️
Jeszcze raz przepraszam Was za tak długą przerwę, mam teraz w planach luźniejszego posta, aczkolwiek nic nie obiecuję. Trzymajcie się kochani, niech moc i siła będą z Wami ❤️
Do napisania,
~ Diario <3




środa, 26 lipca 2023

87. Vlog z wakacji - Rok na blogosferze

 Bonjour mes chéris :3

Kiedyś z nudów tłumaczyłam sobie mojego bloga i to powitanie po prostu zmieniło sens mojego życia. Także Bołżur, mesz szerisz <3

Bardzo Wam dziękuję, doceniam i lofciam za wszystkie komentarze pod poprzednim postem 💓 W sumie to one dały mi motywację, żeby już zacząć tego posta. 

Przez ten post lipcowe podsumowanie prawdopodobnie się przesunie o 2-3 tygodnie, ale naturalnie zależy od aktywności pod postem, im lepsza, tym bardziej będę zmotywowana do pisania <3

Jak już pewnie przeczytaliście w tytule, jestem tu już rok. Dokładna rocznica przypadała 11.07.2023... Czemu nie było specjalu? Po pierwsze zabrałam się za to za późno, po drugie nie miałam pomysłu na ten specjal, a po trzecie nie miałam wtedy komentarzowej motywacji... No i po ostatnie stwierdziłam, że pod specjal mogę podciągnąć ten post.

Przez ten rok zmieniło się bardzo dużo, zarówno w moim stylu pisania jak i w samym podejściu do bloga. Mimo wszystko tęsknię trochę za czasem, kiedy (Właśnie uruchomiło się Believer i odruchowo zaczęłam agresywniej stukać w klawiaturę xD) bez żadych komentarzy byłam w stanie napisać dwa/trzy (!)  posty dziennie... Ale umówmy się, te posty są jedną z gorszych rzeczy, jakie widział internet xD W każdym razie miałam taki etap, kiedy chciałam do każdego starego posta dodać na czerwono ostrzeżenie : "Pisząc te wypociny byłam młoda i głupia, proszę, nie oceniajcie po nich mojego bloga" xD Ale doszłam do wniosku, że chyba większość czytelników zdaje sobie sprawę z tego, że styl pisania się zmienia. I w moim wypadku poprawia. Po tym roku czuję się tu też znacznie luźniej i lepiej.

Nawet nie wiecie, jak przyjemnie pisze mi się ten wpis. Siedzę sobie, stukając w klawisze, a w tle moja ulubiona playlista piosenek. Gdyby ktoś był ciekawy, to łapcie >>link<<. Piosenki są BARDZO różnorodne, od Believer przez Heat Waves po Dandelions. Gdyby nie reklamy serka śmietankowego to byłoby jeszcze lepiej. Jednak to nie blog o muzyce ani o serkach śmietankowych, także wracajmy na ziemię. 

Uwielbiam pisać posty. Uwielbiam dzielić się z Wami cząstką siebie i swojej pasji.

(Moja pani od polskiego byłaby bardzo dumna z tego zdania. Ja też jestem, chyba nawet wkleję je sobie do profilu)

Mam jakieś załamanie, kiedy wyszukuję swojego bloga, to zamiast starego tytułu wpisuję nowy, zapominając, że link zawiera ten pierwszy... Przy okazji zaaktualizowałam sobie profil <3

Kilka dni temu wróciłam z wyjazdu, którego elementem były oczywiście petki 💓 Wzięłam nad morze 24 misiaczki. W zasadzie na sesje poświęciłam tylko dwa plażingi, ale sama potrzebowałam też odpocząć. Mimo wszystko efekty bardzo mi się podobają, a zdjęć wyszło tak dużo, że podpisywanie ich będzie męką (': Tym bardziej w aplikacji z reklamami. Ale nie ma co narzekać, jestem zadowolona z tego wyjazdu, petszopki też nie narzekają :D

Posta miały poprowadzić LPSki, ale stwierdziłam, że bardziej naturalnie będzie, kiedy zrobię to ja, jedynie z małą pomocą figurek. Dzięki temu notkę będzie mi się pisało łatwiej i przyjemniej<3

I teraz właśnie ✨przypomniała mi się ja✨ z początków bloga, której wstępy były maksymalnie trzema zdaniami - w tej kwestii też się poprawiłam. I teraz dopiero zdałam sobie sprawę z tego, jak powinno wyglądać to zdanie - "Przypomniałam sobie mnie".

I ostatnie ogłoszenie parafialne, postanowiłam stworzyć swoje logo. Jest bardzo basic i służy raczej tylko do podpisywania zdjęć<3

Bardzo się rozpisałam w tym wstępie, także myślę, że możemy przejść do dalszej części posta.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 

Petshopy spakowałam dzień przed wyjazdem. Jak na mnie to bardzo dziwne, zawsze planuję tygodniami, kogo wezmę. Jak pisałam we wstępie, pojechały ze mną 24 figurki. Dużo, mało? Chyba tak akurat, chociaż może bardziej za dużo - niektórych figurek nie użyłam do sesji, ale przynajmniej popatrzyły na morze i przeżyły przygodę, zamiast siedzieć w czterech ścianach. POP'ów wzięłam 6, a wszystkie z nich to shorthairy. Pakowanie w tym roku miałam odrobinę (a nawet bardzo utrudnione) przez to, że większość petszopków trzymam w torbach. Mimo wszystko udało mi się zapakować dość dobrze, bo podczas wyjazdu miałam wszystkie potrzebne figurki i nie miałam momentu "Mogłam wziąć kogoś jeszcze". Figurki zapakowałam do różowej torby, a każda z nich była zapakowana osobno w woreczek strunowy. Jak tak patrzę na ten fragment to jest dość chaotyczny, ale chyba da się przeczytać, haha. Macie coś do powiedzenia, petszopki?

Ashley: Nie było tak źle, ale po kiego grzyba wlokłaś nad morze modele? Nie dość, że nie zrobiłaś im końcowo żadnych zdjęć, to te przebrzydłe olbrzymy całą podróż musiały tłuc się z nami, z opakowaniem chusteczek między nogami -_-

Okej, przyznaję się, że ten pomysł z zabraniem modeli nie był naj... Ashley, czemu piszesz już o podróży? Przecież jesteśmy na etapie pakowania.

Ashley: Bo wiem, że później mnie nie wpuścisz ¯\_(ツ)_/¯ 

No dobra, masz trochę racji. Wracając do modeli, nie dość, że nie zrobiłam im zdjęć, to jeszcze lekko się uszkodziły - nie podczas podróży, bo już na miejscu, kiedy...

Ashley: I kto tu nie pilnuje momentu, o którym piszemy?

PISZĘ, Ash, nie PISZEMY, bo już dłużej z Tobą nie wytrzymam. Idź może wyprowadzić swojego psa, którego Ci ogarnęłam?

Wracając: Uszkodzenie modeli nie miało miejsca podczas podróży, bo tak jak wspomniała nasza shorthairka, modele były dobrze zabezpieczone - oprócz chusteczek między nogami były całe owinięte pianką do pakowania. Stało się to podczas któregoś wyjścia na plażę, kiedy nie owinęłam modeli w tą właśnie piankę. Trochę mi się nie chciało, a trochę nie pomyślałam o możliwych tragicznych tego skutkach. Modele trochę się obdarły - ale znowu bez przesady, nie są w stanie body. I tym sposobem kończymy temat pakowania i zaczynamy podróż.

*Muszę chyba zmienić piosenkę, bo co chwilę przestaję pisać i śpiewam najlepszy kawałek*

Podczas podróży nie działo się zbyt wiele - maczek, stacje benzynowe i hot - dogi. Petshopy wypuszczałam tylko na chwilę, pojedynczo, żeby nie zgubiły się w odmętach samochodu. Popatrzyły sobie na widoczki i jechały dalej. 

Ashley: W sumie to pisałam o podróży już wcześniej. Było bardzo ciemno i nudno, a także ciasno - głównie za sprawą tych ułomnych kawałków plastiku, czyli (a pthfu!) modeli. 

Ty nie miałaś przypadkiem wyprowadzać psa, Ashley?

Ashley: Selena już dawno wyprowadzona i wybiegana :3

Kto?

Przenieśmy się może nad morze *odgłos glitch'a" 

...

Przenieśmy się może jakiś czas później. Podróż dobiegła końca i... Jupi, jesteśmy nad morzem!

Petshopy otrzymały swoją szafkę, gdzie przesiadywały razem z modelami. Na późniejszym etapie petki nie opuszczały torby, żebym mogła szybciej zebrać się na plażę.


Tu możecie obczaić nowe logo - tak jak wspominałam wcześniej, bardzo minimalistyczne. Wypakowałam tylko POPeuszy i Puszka, reszta tłoczyła się w zagłębieniu pod nimi. Z tyłu widzimy...
Ashley: Tonę bezużytecznego, obdrapującego się plastiku, który można by było przetopić na jakieś ładne dodatki, obróżki... Może nie wiecie, ale interesuję się modą <3 Ja to ta pierwsza od prawej, a zaraz koło mnie widzicie moją psiapsi Jenny i innych uczestników wycieczki. Nie ukrywam, że wolałabym mieszkać tam, niż w torbie. Ale jak mawiają - wszędzie dobrze, ale w domu, w swojej półeczce najlepiej.

Wracając. Planowałam zrobić coś w stylu "Oprowadzanie z Nicole", ale końcowo nic z tych zdjęć nie wyszło. No, może to... Ostrość powalająca, wiem. Ale sam pomysł dobry. Przy okazji - Nicole już tak nie wygląda. Kuracja benzacne zdziałała cuda. W najbliższym czasie zmienię jej zdjęcie w kolekcji, ale chwilowo - niech będzie. Na  kilku zdjęciach z tego wyjazdu usunęłam jej tę kropkę fotoszopem, a także w kilku przypadkach usunęłam ludzi z tła. Mam nadzieję, że mimo wszystko zdjęcia wyglądają naturalnie ~


Ashley: Nicole jest nową shorthairką w naszym mieście - Przyjechała do Diario aż z Czech! Nie wiem co prawda, gdzie to jest...
Ktoś tu nie uważał na geografii?
Ashley: No chyba Ty.
Nie do końca, miałam piątkę. W każdym razie - zrezygnowałam z pomysłu oprowadzania z Nicole, bo...
Ashley: Daj mi dokończyć. Także nie wiem, gdzie są Czechy, ale chyba jakoś daleko, skoro dostawa Nicolki kosztowała dwa razy więcej niż normalnie.
Skąd Ty to wiesz, Ashley?
*cisza*

Pierwszego dnia nie robiłam figurkom zdjęć. Natomiast nazajutrz (lub później, te wakacje bardzo szybko mi zleciały) znaleźliśmy piękną, dziką i prawie bezludną plażę, na której zrobiłam figurkom pierwszą sesję! Ze zdjęć jestem naprawdę dumna :3 Dzięki bezludności plaży mogłam skupić się na robieniu ślicznych fotek. Bardzo dobrze to wspominam, mimo, że czasami musiałam dosłownie kłaść się na środku plaży. W tym roku można powiedzieć, że robiłam bardziej ryzykowne zdjęcia, np. stawiałam figurkę w zasięgu fal. Nikt nie ucierpiał, wszystkie petshopy wróciły bezpiecznie do domu. Bardzo chętnie wróciłabym jeszcze raz do tych chwil<3 Kto wie, może w sierp...
Ashley: Co ty w ogóle gadasz? Ja nigdzie nie jadę z tymi beznadziejnymi modelami.
A kto powiedział, że bym cię wzięła, Ash?
Ashley: ... 





To zdjęcie jest po prostu poezją, jestem z niego bardzo dumna 😍 Gdyby nie cień, to byłoby jeszcze lepiej, ale cóż, taka pora dnia.




Tu możecie zobaczyć, jak piękna jest ta plaża ❤️





I kółeczko. Zdjęcie lekko nie wyszło ze względu na cienie, więc zaszalałam z edycją.



I tu mamy przykład zdjęcia z wymazaną kropką u Nicole.


Ashley:  Nareszcie ja! I to z psiapsi😍
Jenny: Awwwwww<333




I tym sposobem kończymy ten dzień. W mojej opinii najlepsze zdjęcie to krabik z falą<3 
W bodajże ostatni dzień nad morzem powstała sesja na falochronie. Uwielbiam vibe tych zdjęć, a samo powstawanie ich również jest fajnym wspomnieniem. trochę się zmoczyłam, ale efekty są powalające 8)



Mewa. Na falochronie. 
Jak może wiecie, nadmorskie mewy traktują falochrony jak ławeczki i przesiadują tam całymi gromadami. Dlatego tak bardzo zależało mi na tym zdjęciu<3




BARDZO podoba mi się słońce odbijające się od wody i w zasadzie ze względu na to wybrałam to zdjęcie<3


Ashley: I nareszcie ja! Skromnie uważam, że wyglądam genialnie :>





Tu zachodzące słońce przyświeciło tak pięknie <3


A tu zaczyna się seria moich ulubionych zdjęć! Pusiaczek na falochronie to poezja 😍






I dobrnęliśmy do końca tej notki<3
Droga powrotna nie była zbyt ciekawa, a po powrocie petszopki wróciły do swoich domków całe i zdrowe.
Ashley: I obrażone :")
?
Ashely: Jak mogłaś nie zrobić mi i Jenny wspólnej fotki na falochronie?
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 
Mam teraz jakiś nagły przypływ pomysłów na posty, więc trzeba z nich korzystać - Co chcielibyście zobaczyć jako pierwsze? A może jeszcze coś innego? Chętnie poczytam Wasze pomysły<3
* Room tour po pokoju Puszka
* Moja organizacja LPS
* Podsumowanie lipca
* Trochę zaległych sesji
* Nowinki z Petkowa
* DIY - Jeszcze nie wiem jakie, ale mam ogromną ochotę je zrobić
* Notka o kupowaniu figurek 
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 
I to chyba będzie wszystko - zachęcam do zostawienia po sobie komentarza, niech moc będzie z Wami!
Do napisania, kochani!
~ Diario <3

sobota, 1 lipca 2023

86. Zakupowe podsumowanie czerwca + luźne przemyślenia i plany

 No cześć, kochani :3

Zdaję sobie sprawę z tego, jak dawno mnie tu nie było, nie podoba mi się też to, że pomiędzy majowym podsumowaniem a tym nie napisałam żadnego normalnego posta. Na bloggera weszłam w celu sprawdzenia nowych komentarzy, potem postanowiłam napisać luźnego pogadankowego posta, a wtedy spojrzałam na datę i zdałam sobie sprawę z tego, że jeszcze nie zaczęłam pisać podsumowania. Także zapraszam.

Paczka 1 - Facebook / Vinted

Pewnego pięknego dnia zobaczyłam na grupce na Facebooku ogłoszenie o sprzedaży Littlest Pet Shop. Było tam bardzo dużo pięknych POP'ów i unikatów, ale jako pierwsza rzuciła mi się w oczy moja wymarzona #126. W poście znajdował się link do Vinted sprzedawcy, więc weszłam tam i czekałam na wystawienie mojego marzenia. Czekając ustaliłam sobie, że jestem w stanie dać max. 100-150zł. Tak, wiem, że to dużo, aczkolwiek stan był prawie że idealny, a chciałam ją niesamowicie. Została wystawiona za 150, niby mieściła się w moim 'limicie', ale i tak wydałam na nią wszystkie swoje oszczędności (pomimo tego, że połowę ceny zapłacili moi rodzice w ramach prezentu na imieniny). Ale z perspektywy czasu uważam, że było warto, i gdyby czas się cofnął i tak bym ją kupiła :D

W skrócie: Marzyłam, zobaczyłam, zdobyłam.

Wy też macie tak, że polujecie na jakąś figurkę od zarania dziejów, kupujecie ją za kosmiczną kwotę i zaraz wszyscy ją wystawiają taniej? Przeżyłam ten ból właśnie z moją Alexis. Kupiłam ją za te nieszczęsne 150zł, a od tego czasu widziałam ją conajmniej trzy razy w niższej cenie. No cóż, życie.

Pojawiło się już imię tej shorthairki - Alexis. Wiedziałam, że imię dla niej (i dla #125) musi być wyjątkowe, bo obie te panie były moimi ogromnymi marzeniami. Więc przeszukałam google pod kątem ładnych imion angielskich (często korzystam z tego sposobu, polecam), wypisałam sobie listę tych najlepszych i wybrałam - Alexis i Elizabeth. O imieniu tej drugiej pisałam więcej w "jej" podsumowaniu, także tu nie będę się rozpisywać. Co do Alexis - trochę to dziwne, ale to imię kojarzy mi się z wodą i morzem. Tak samo jak ta shorthairka. Uważam, że pasuje idealnie i jest dość takie niebanalne.


I mamy naszą gwiazdę wieczoru. Bardzo ją polubiłam, miała już nawet swoją sesję, której część umieściłam na Instagramie. Nie będę się już tu rozpisywać na temat tego kiciu, zrobiłam to we wstępie. Sama się sobie dziwię, że aż tak się rozpisałam :>
(Na żywo jest dużo śliczniejsza, zdjęcie wyszło niekorzystnie)


Dostałam ją gratis :> Paczka ogólnie była ślicznie zapakowana, dostałam nawet urocze, misiowe naklejki, których użyję do udekorowania domku dla mojego petshopowego Puszka. 

Paczka 2 - Facebook / Vinted


Ta shorcia jest po prostu prześliczna <3
Od zawsze podobał mi się ten jasny wariant, w którym nosek ma inny kolor niż cieniowanie. Naomi kupiłam za 70zł, sama zaproponowałam taką cenę. BYĆ MOŻE przepłaciłam, ale koleżanka ma tak piękny stan <3 
Jest jednym z piękniejszych egzemplarzy #5, jakie w życiu widziałam<3

-----------------------------

Podsumowanie

Zdobyte w czerwcu figuki: 3. Nie wiem, co się ze mną dzieje :'')
Ważniejsze osiągnięcia w czerwcu: spełnienie swojego marzenia (#126)
Ogólna liczba figurek pod koniec czerwca: 619

------------------------------

Petek miesiąca

W komentarzach możecie zagłosować, który petshop z tego posta najbardziej Wam się spodobał. Petek, który będzie miał najwięcej głosów, wygrywa! Wyniki będą przed licpowym podsumowaniem w zakładce Petki Miesiąca. Jeśli między kilkoma figurkami będzie remis, decydujący głos będzie miała moja siostra.

-----------------------

No więc tak. 
Dlaczego tak długo nie było postów? Jakoś nie miałam motywacji, totalnie. Teraz są wakacje, więc teoretycznie mogłabym wstawiać posty nawet raz, dwa razy w tygodniu, ale to wszystko zależy od aktywności pod postami i ilości komentarzy, bo to mnie motywuje najbardziej <3
Od czasu ostatniego posta w mojej kolekcji zmieniło się bardzo dużo. Lekko zmieniłam podejście do kolekcjonowania, skupiłam się na spełnianiu swoich plastikowych marzeń i kolekcjonowaniu POP'ów, bo po prostu sprawia mi to radość. Większość figurek zdjęłam z półek (nie czuję, że rymuję) i przeprowadziłam do woreczków strunowych. Początkowo na wierzchu miały zostać tylko POP'y, unikaty, figurki, do których mam sentyment, longhairy (ze względu na ogony), ośmiorniczki i rodziny. A jak wyglądało moje czyszczenie figurek? " O, ładny jesteś. Nie chcę cię zamykać, będziesz na wierzchu". I tak mniej więcej do co trzeciej figurki. Mam cichą nadzieję, że po pierwszym czyszczeniu tych reprezentacyjnych figurek schowam połowę do woreczków. Cały czas próbuję sobie wytłumaczyć, że chowanie figurki do woreczka nie jest równoznaczne z pozbywaniem się jej, ale ✨coś mi nie idzie✨. W zasadzie to jeszcze nie skończyłam workowania kolekcji, kiedy skończę, na pewno nagram film / zrobię posta. Ta pierwsza opcja jest mniej prawdopodobna, ale chciałabym w niedalekiej przeszłości nagrać jakiś film z głosem, bo te ze specjalu są dość ✨nieaktualne✨.
Obecnie chciałabym się skupić na zbieraniu POPeuszy, unikatów i swoich marzeń, bo chwilowo nie mam ochoty niczego maniować.

Do napisania Kochani, niech moc będzie z Wami<3
~ Diario <3






niedziela, 11 czerwca 2023

85. Zakupowe podsumowanie maja

  No cześć. 

Bardzo Was przepraszam za to, że widzicie to podsumowanie tak późno. Na swoje usprawiedliwienie mam szkołę, w której musiałam zaliczyć zaległości i to, że po prostu nie chcę pisać postów na siłę. W każdym razie, nie obiecuję, że paczki są w dobrej kolejności. Maj był w zasadzie dość dawno, a moja pamięć jest ✨ dobra, ale krótka ✨. Także zapraszam serdecznie na podsumowanie maja w połowie czerwca. 

Paczka 1 - Vinted


 Fundatorką tego nib'ka była moja ciocia :3
Ogólnie bardzo lubię mieć figurki z G2 w pudełkach, bo wzbogacają kolekcję, a przede wszystkim miło się na nie patrzy 😍🔥
Ogólnie nie otwieram nibów z paru względów, ale tu dosłownie ze sobą walczyłam. Bo krabik - nic specjalnego, niech sobie siedzi w opakowaniach. Ale... Etykietka 😍
Uwielbiam petkowe etykietki, a nie mam żadnej z G2 (':
Końcowo oczywiście nie otworzyłam tego krabiszonka, i mam nadzieję, że nie otworzę...

Paczka 2 -  Vinted


Mówiłam już przy jakimś pytaniu w Q&A, ale powtórzę: Wypatrzyłam sobie na Petkowej grupce kicię #126 w stanie idealnym za 85 Ziko. Poprosiłam sprzedającego o rezerwację, bo akurat nie miałam możliwości kupna - zgodził się. Następnego dnia kilka razy do niego pisałam, za trzecim razem łaskawie odpisał, że się sprzedała. Potem okazało się, że zarezerwował ją także dla innej osoby (w tym samym czasie) - i jej też nie sprzedał. Także nie polecam tego śmiecia, imienia i nazwiska nie podam, bo nie wiem, czy to legalne.
Ale co to ma do naszej huskisi? Byłam tak załamana (mega nastawiłam się na tą kicię), że musiałam sobie kupić jakąś inną figurinkę (oczywiście od innego sprzedawcy). Padło na tego piesła za ok. 50 zł, nie była to zła decyzja 😎 Planuję go jeszcze kiedyś wysłać do odnowy (LPS Bones, polecam), ale to może kiedy nazbiera mi się więcej poszkodowanych. Ten w sumie nie ma większych wad, jest po prostu brudny, a zmywaczem do paznokci nie dałam rady.
Także no, mimo tej paskudnej sytuacji z tym śmieciem, cieszę się z dołączenia Luny do mojej kolekcji. Tym bardziej, że #126 też już mam! Ale o niej będzie w czerwcowym podsumowaniu.

Paczka 3 - Allegro 


Któregoś dnia bardzo zachciało mi się shorci #125. Po przeszukaniu całego internetu znalazłam ogłoszenie na Allegro z tą kizią za 120 zł. Kupiłam 😎 Była w średnim stanie, dość obdarta. Wysłałam ją do odnowy do LPS Bones i nasza królewna jest jak nowa. Bardzo serdecznie polecam 💙
Bardzo pasuje mi do niej imię Elizabeth, bo z jakiegoś powodu wygląda mi ✨ księżniczkowato✨. Może z powodu jej roli w Pamiętniku Księżniczki II? 
Jest po prostu cudowna. 


Paczka 4 - Vinted
Przy okazji wysyłania Ellie do odnowy zamówiłam także customa na wzór mojego Puszka. Figurkę pod customa zamawiałam z Vinted....

....a gratis dostałam tego pana. Uwielbiam dostawać petki gratis, nie ukrywam.


A oto ten przepiękny custom ❤️ Więcej jego zdjęć znajdziecie na Instagramie autora (@bones.customs.lps). Jestem po prostu zachwycona tym customem ❤️ Jest idealnym odwzorowaniem mojego maleństwa. Do tego ma takie przepiękne, serduszkowe oczy ❤️ Zaczęłam już robić mu ✨ apartament w pudełku ✨, na pewno pokażę go, kiedy skończę.
-----------------------------

Podsumowanie

Zdobyte w maju figuki: 5. Czy ja się cofam? xd

Ważniejsze osiągnięcia w maju: Spełnione marzenie - kicia #125 i posiadanie w kolekcji pierwszego customa ❤️

Ogólna liczba figurek pod koniec maja: 618 (licząc z dwoma plastikami z czerwca)

------------------------------

Petek miesiąca

W komentarzach możecie zagłosować, który petshop z tego posta najbardziej Wam się spodobał. Petek, który będzie miał najwięcej głosów, wygrywa! Wyniki będą przed czerwcowym podsumowaniem w zakładce Petki Miesiąca. Jeśli między kilkoma figurkami będzie remis, decydujący głos będzie miała moja siostra.

-----------------------

----
Do napisania, kochani! ❤️
~ Diario <3
PS: Dziękuję za kolejną obserwację!
PS: Zapraszam na mojego Instagrama, @diariolps ❤️ Staram się często wrzucać tam zdjęcia, zarówno petków, jak i modeli. O modelach również mam bloga, zapraszam! :D Link po prawej stronie bloga w "Tu jestem!"